nag

nag

czwartek, 8 sierpnia 2013

Odcinek 38




Jeśli zamieszkuje się Krainę Wielkich Jezior Mazurskich, OFF jest skarbem. W okresie letnim, pełnym ognisk i wypadów w plener powinien być pierwszy na liście przedmiotów, w które trzeba się wyposażyć. Jeśli jeszcze będziemy siedzieć przy ogniu - da się wytrzymać. Jeżeli jednak ktoś ma ochotę spędzić czas nad jeziorem, bez ogniska, w krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawem, to biada mu biada. Ja już je przechytrzyłam. Zakładam zimową kurtkę i mogę siedzieć całą noc. Dobrze, że jest wyposażona w wywietrzniki... Jednak nie biorąc pod uwagę komarów, Mazury są piękne latem. Poczujcie te strony, posłuchajcie szanty, którą wszyscy tutaj znają. :D





28 komentarzy:

  1. Nadal się śmieje :D Bardzo fajny, czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam wszystkie Twoje komiksy i mi się podobają, ale jestem zbyt leniwa by komentować :P Jak chodzi o komary, to nie tylko na mazurach, uwierz mi xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha ha ha wspaniałe xD
    Komary nie tylko są na Mazurach. Dają o sobie znać u mnie na podwórku i wtedy OFF też jest skarbem :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka słodziaśna scena ; ** Do czasu OFFA. Jedź do Szczecinka, też ładnie, śmierdzi Kronospanem, ale da się wytrzymać, a u nas prawie nie ma komarów(a przynajmniej ja mam to swoje szczęście i komarów naprawdę musi być dużo, żeby coś mi zrobiły ^^).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to często jeżdżę do Szczecinka (25 km) i jakoś nigdy nie czułam żeby smierdzialo Kronospanem...

      Usuń
  5. Trzeba było nad morze wybyć, tam to prawie tych upierdliwych brzęczków nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeeeeej, znam tą szantę :3 A komiks jak zwykle genialny :D Bez OFFa nie tylko u ciebie nie da się wieczorem funkcjonować, tu w górach to samo :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha, świetne! Nie żebym ja też się zachowywała jak ludzie na komiksie i nasiąkiwała offem znajomych... xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek waniliowy jest lepszy i mocniejszy od off'a :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Super komiks już nie mogę doczekać się następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny komiks. Z mazur jestem i znam ten ból. Choć lawenda jest dużo bardziej skuteczna. Wysmarujesz kwiatkiem ręce, twarz i spokój na cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej kojarzysz? To ja Twój fan Rufus. Też jestem teraz na mazurach :3
    PSZYPADEG?
    Powiedz, że mnie zapamiętałaś xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam. Problemów z pamięcią jeszcze u mnie nie stwierdzono. ;)

      Usuń
    2. Domyślam się :) Ale czad Oluchna mnie kojarzy xD

      Usuń
  12. Ja już po tegorocznych wakacjach mam dość Mazur... ;_;

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne - cieszę się, że tworzysz SUPER komiksy, a nie takie, w których szczytem komizmu są słowa "cycki" "seks" czy "kibel".
    Naprawdę super.
    Jak interesują cię konie, zajrzyj do mnie: psiakucewakcji@blogspot.com
    P.S. Jak "wyczarowałaś" tą ozdobo-lampę?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Twojego bloga. ♥
    Zapraszam: http://fourfriendsxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta piosenka będzie mi się śnić

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiedziałam, śniła mi się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście mazurska piosenka, moja mama pochodząca właśnie z tej pięknej krainy śpiewała mi to jak byłam dzieciakiem :) Teraz mieszkam na pojezierzu i komary tu nie występują po prostu! Już prawie zapomniałam że coś takiego lata :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oluchno OFF'em komarów nie wyplemisz! Toż to dzieło szatańskie i może twoje mazurskie komary padają ale nie mazowieckie! To istna sodoma tak jakby komary lubiły ten zapach i lgnęły jeszcze bardziej!
    Nic tylko w dymie ogniska stać!

    A panna Oluchna nw że ognisko można zrobić 100m od lasu? Co to ma być co?!

    OdpowiedzUsuń