sobota, 30 maja 2015

Odcinek 96



To boli. Jeśli kiedykolwiek zrobiliście coś takiego, to wiedzcie, że ofiara waszego żartu mogła doznać poważnych urazów w psychice.
Mój znajomy niedawno musiał uporać się z żartem, przez który w jego gitarze znalazła się garść monet. Garść monet do jasnej ciasnej. Wyciągaliście kiedyś z jej wnętrza kostkę do gry, która wpadła tam przez przypadek? To teraz wyobraźcie sobie, że musicie wyciągnąć garść takich kostek. Brzmi jak fabuła koszmaru. Kolega mimo wszystko zniósł to zaskakująco dobrze. Ja doznałabym załamania nerwowego.
Sprawca możliwe, że też doznałby jakiegoś złamania.
Żartuję, bicie ludzi jest złe.

Chociaż...


niedziela, 10 maja 2015

Odcinek 95


No i w końcu jest - przyszła pora na długo oczekiwany sezon grillowy. Stało się to już trochę czasu temu i przypomniałam sobie, że jest to jedna z moich ulubionych opcji spędzania czasu wolnego. Nie wiem jak wygląda to poza Mazurami, a już tym bardziej w wielkich miastach, ale dookoła mnie jest mnóstwo świetnych miejsc, które sprawiają, że od razu chcesz rzucić wszystko i zacząć grillować. Więc grillujemy. Mój charakter ma to do siebie, że w różnych sytuacjach lubi się przełączać na tryb dowodzenia. Czasami się przydaje, ale czasami ja mam dość samej siebie i czekam aż się zamknę. Pilnowanie grilla jest uznawane za typowo męskie zadanie i moja przywódcza część charakteru powinna się grzecznie nie udzielać. Ale cóż, z tym nie wygrasz.
Czasami podziwiam cierpliwość moich znajomych.



niedziela, 26 kwietnia 2015

Odcinek 94



Płaczę na każdym języku polskim. Nie żebym nienawidziła ojczystego języka, ale mój umysł nie potrafi funkcjonować tak, jak chciałby nauczyciel. Osobiście uważam, że każdy poeta, po napisaniu jakiegoś utworu, powinien wyposażyć go w bonus w postaci opisu tego, "co autor miał na myśli". Pomyślcie ile cierpień zostałoby oszczędzonych. 
Zapytałam Was na instagramie, jaką postać chcielibyście zobaczyć. Elki rzeczywiście nie było tutaj od bardzo dawna. Pojawiła się, a dzięki niej mogę świetnie oddać moje nastawienie. Zostanę przy tym, co sprawia mi przyjemność - matematyce. Wielu pewnie ma mnie za dziwaka, bo jak można lubić matmę. A no tak samo, jak język polski.
Tym postem przypomniałam Wam również, że Braciak jest zajęty. Tyle nadziei pogrzebanych. ;)