a

a

piątek, 12 grudnia 2014

Odcinek 85



Tak jest, to był wielki come back galaretki. Zauważyłam też, że już dawno nie było komiksu w takiej formie, którą możemy już uznać za old schoolową. Jedna galaretka, a tyle wspomnień... Nie możecie nie wiedzieć, o którą galaretkę mi chodzi. Chyba za dużo razy o niej wspominałam. Pojawiła się aż 55 odcinków temu. Starzejemy się.
Króciutki komiks, bo dopadło mnie wredne choróbsko i ogranicza mój czas jeszcze bardziej. Nie chcę Was zostawiać w tym czasie, gdy powoli poddajecie się świątecznemu klimatowi, więc lepszy zdecydowanie jest krótki komiks od żadnego.
Mam nadzieję, że czujecie te święta. Szczerze powiem, że ja nie zostałam jeszcze napełniona świątecznym klimatem. W poniedziałek mam wigilię klasową, więc pokładam w niej duże nadzieje. Mój brat ostatnio powiedział, że klasowe wigilie to coś, co ze szkoły średniej wspomina najlepiej. W moim przypadku każdy dzień szkoły jest wyjątkowy, bo moja klasa składa się z samych wyjątkowych osób. Wyjątkowo dziwnych i kochanych. Wspólna wigilia tylko podtrzymuje mnie w tym przekonaniu. ;)

 

sobota, 6 grudnia 2014

Odcinek 84



Hohoho! Jednym z moich ulubionych czynników składających się na Święta Bożego Narodzenia, są światełka. Nie mogłam się doczekać żeby powiesić je w pokoju. Chyba nic nie tworzy takiego klimatu jak one. Mogę leżeć i nie robić nic poza patrzeniem się na nie. Nareszcie mogłam je dodać także i na bloga. Niech sobie ładnie "świecą". :V
Przeznajcie, że zrobiło się tu bardzo klimatycznie.
Coraz bliżej święta!
A jeśli chodzi o postanowienia adwentowe... Jest z nimi u mnie jak z tymi na nowy rok. Chyba nie muszę rozwijać tej myśli. Pewnie rozumiecie. ;)


niedziela, 23 listopada 2014

Odcinek 83


   Udało Wam się doczekać nowego komiksu, gratuluję. Mi udało się go stworzyć, co oznacza, że dzisiaj wcześnie nie położę się spać. Bezlitosność szkoły daje się we znaki, ale cierpliwym trzeba być. Jeszcze trochę i nadejdzie czas wolny. Co prawda do zasp śnieżnych i minusowych temperatur mi nie tęskno, ale z drugiej strony im szybciej przyjdzie już na nie pora, to szybciej będą z głowy. Paradoksalnie, gdy mam mało czasu na rysowanie komiksu, to poświęcam go więcej na jego narysowanie. Dopada mnie lekka monotoniczność, więc dorzucam sobie do komiksu rzeczy, które mi ten czas urozmaicą. A proporcjonalny jest do tego czas wykonania. Logiczne. Dzisiaj Oluchnę dźgają, bo miałam ochotę to narysować.
Na pewno każdy z Was, kto ma do czynienia z grami MMO niekoniecznie RPG, natknął się na taką sytuację. Możliwe, że był jej sprawcą. Ja należę do graczy stabilnych emocjonalnie ;). Jednak teksty tego typu, to codzienność. Czasami rzeczywiście zastanawiam się, czy ktoś tak mówi, bo bardzo go to dotknęło, czy kazał mu spis zasad trollowania w internecie...

czwartek, 6 listopada 2014

Odcinek 82 - Drugie Urodziny!

POTRAKTUJMY TO, JAKBY BYŁ DZISIAJ 5 LISTOPADA. PRZEPRASZAM ZA OPÓŹNIENIE.

Dzisiaj wyjątkowy dzień, to i wyjątkowy komiks, a dla mnie nawet bardzo. Pamiętam czasy, gdy podziwiałam prace Faliti i Lupown, nie mając jeszcze nic swojego. Teraz wystąpiły gościnnie w moim komiksie, za co jestem im wdzięczna że hej i co jest MEGAŚNYM uczuciem. Tyle wygrać. :D
Faliti, Lupown, pozdrawiam serdecznie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to zachęcam do składania swoich polubień pod stronami moich specjalnych (genialnych) gości.


 Ej... Dwa lata... Łomatko...
Wciąż nie dowierzam. Gdy patrzę na to z jednej strony, to mam wrażenie, że spędziliśmy ze sobą znacznie więcej czasu i znamy się dłużej, lecz z drugiej strony nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Choć jak to mówią – czas leci szybciej w dobrym towarzystwie. Wy musicie być genialnym, bo rok mi miną jak stąd do lodówki (oczywiście, że lodówkę mam tuż obok).

Po raz drugi przyszło nam razem obchodzić urodziny tego oto bloga! Mamy dzisiaj 5 listopada (no prawie), czyli pierwszą rocznicę związku Oluchny i Kędziora, no i oczywiście drugą rocznicę dodania pierwszego odcinka włochatej serii. Pomogę Wam w odgrzebywaniu starych dziejów – tutaj możecie przypomnieć sobie pierwszy odcinek, a tutaj pierwsze urodziny. Tak bardzo koślawe czasy. Teraz nastały mniej koślawe. Za rok te czasy będą dla mnie koślawe, a koślawymi nie będą tamtejsze. Koślawość to pojęcie względne.
Przez te minione dwanaście miesięcy działo się tyle, że początki sama musiałam sobie przypomnieć. Nie martwcie się jednak. Wy nie będziecie musieli robić tego sami, gdyż mam dla Was filmik podsumowujący. Zapraszam do obejrzenia:

KLIK PO FILM

Wdzięczność moją jest ciężko opisać słowami. OGROMNIAŚCIE DZIĘKUJĘ za wsparcie jakie okazujecie mi przez ten cały czas, że nigdy mnie nie zostawiacie i że po prostu jesteście. Jestem szczęściarą. Właśnie... Miałam dużo szczęścia, że udało mi się do Was dotrzeć. Ogrom internetu jednak nie jest łaskawy dla wszystkich. A szkoda. Dlaczego nie jest tak, że gdy zabieramy się za nowe przedsięwzięcie, to nie trafia ono od razu do ludzi, którym się spodoba? Wśród Was jest mnóstwo utalentowanych osób, na które często trafiam, zasługujących na zainteresowanych odbiorców. Ja dzięki Wam mam tę liczbę wyświetleń, którą widać po lewej stronie. Chciałabym, aby mogło to choć trochę pomóc teraz Wam. Mianowicie:
Jeśli przyjrzycie się menu, które jest pod nagłówkiem bloga, zauważycie, że na jego końcu pojawiła się zakładka "polecane". Strona ta póki co jest pusta, ale to się niebawem zmieni. Robisz coś, czym chiał(a)byś się podzielić? Prowadzisz bloga, piszesz, kręcisz vlogi na youtube, śpiewasz, rysujesz, masz stronę internetową... Napisz na mój e-mail jembolubie@o2.pl w temacie wpisując "polecane" i w treści podaj mi link tego, czym chciał(a)byś się podzielić z ludźmi internetu (:D), dodając krótki opis, przedstawiający, co się tam dokładnie znajduje. Na przykład:


https://www.youtube.com/user/TwójLogin
Vlogi (o czym?) o modzie i makijażu / o grach / o życiu itd.


Ja odczytam taki e-mail i udostępnie Twoje przedsięwzięcie na blogu, właśnie w zakładce "polecane". Oczywiście przypisuję sobie prawo odmowy, jeśli uznam, że treści są nieodpowiednie. ;)
Nie martwcie się, "oferta nie jest ograniczona w czasie". Możecie mi słać swoje linki, póki starczy miejsca.
Może dzięki temu dotrzecie do ludzi tak wspaniałych, jak Ci, na których trafiłam ja. Tak, o Was mówię.

Oluchno, powiedz no, czy coś jeszcze nowego nas dzisiaj czeka?
Hehe, miło, że pytasz. Oczywiście, że tak.
Kto lubi wypić po ciężkim dniu ciepłą herbatkę i kawusię prosto z kubka? A kto lubi wypić po ciężkim dniu ciepłą herbatkę i kawusię prosto z kubka z Lamcią, Braciakiem lub Oluchną? Jeszcze nikt, ale niebawem może ktoś więcej niż tylko ja? Zaczynamy (znowu) skromnym wyborem, ale tak jak wzorów na koszulkach, tak i wzorów na kubk
ach będzie pewnie jeszcze więcej.



Takie kubeczki, jak i całą resztę, można nabyć tutaj.



Tym oto postem możemy wejść z impetem w kolejny, bo trzeci już włochaty rok.
Dziękuję Wam po raz kolejny – jesteście, klikacie, wspieracie, piszecie, komentujecie, pomagacie, chwalicie, karcicie, sprawiacie, że moje marzenia się spełniają. Mam nadzieję, że mi chociaż raz udało się wywołać uśmiech na Waszych twarzach i że pozwolicie mi trwać w tym jak najdłużej. Trzymajcie się gorąco!


                                                                                                  Oluchna :V