poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Odcinek 77



Zaczynam się bać. Czy to już koniec lata? Czy już teraz mam zacząć zapadać w jesienną depresję? Gdybyście mogli zobaczyć moje włosy, gdy za oknem ciągła ulewa... Puszą i kręcą się niemiłosiernie. Wtedy postać Oluchny w porównaniu do mnie ma je przylizane. Mam nadzieję, że jeszcze w przeciągu tych pozostałych 20,3% wakacji pojawi się trochę słońca i temperatura skoczy do góry. Bo niby 15 stopni, to jeszcze ciepło, ale po fali tych 30, ciężko się przyzwyczaić. 
Czasami, jak rysuję komiks, zastanawiam się, czy nie przesadzam z tymi cieniami i światłem. Przesadzam?


wtorek, 5 sierpnia 2014

Odcinek 76 - Ku marzeniom


   Ktoś może mi zarzucić, że co ja tam mogę wiedzieć o drodze do marzeń, ale muszę Wam powiedzieć, że od momentu, gdy dopadła mnie faza nr 1 do dzisiaj, spełniło się niejedno. Z każdym dniem, gdy pomyślę o blogu, czuję się niesamowicie. I choć niektórzy uznają, że to nic szczególnego, to dla mnie jest to wielkie osiągnięcie. W tym poście chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i pomóc poczuć to, co czuję ja. Spełnienie i szczęście. Mam za sobą wszystkie fazy, ale też często zaczynam od początku z nadzieją, że znowu mi się uda. Gonię swoje marzenia i Wy mi w tym nieziemsko pomagacie. Chciałam tak dla odmiany pomóc tym niezdecydowanym zacząć gonić swoje. Dlaczego? Bo kurcze warto. Śmiać mi się chce, gdy wracam do swoich początków, ale czuję dumę, gdy widzę, że dotarłam aż tutaj. Nie byłam w stanie przewidzieć dnia dzisiejszego. Jeszcze niecałe dwa lata temu tego nie miałam. Z nadzieją zaczęłam coś robić. Teraz cieszę się ze swojej decyzji i z tego, że nie mam czego żałować. To wszystko oczywiście nie musi dotyczyć prowadzenia bloga. Marzy Ci się kariera wokalna, aktorska, pisarska czy sława w internetach? Do dzieła. Za rok mi podziękujesz. ;)

środa, 30 lipca 2014

Odcinek 75



Z wiekiem naszej wyobraźni i kreatywności ubywa. Pamiętacie jeszcze czasy, gdy patyk potrafił zastąpić dowolną rzecz? Miecz, pistolet, łyżka, różdżka, przyjaciel... Gdybym wtedy wiedziała co to jest, to zapewne zastąpiłby mi rysik do tabletu graficznego, a może i nawet tablet. Niektórych czas oszczędził trochę bardziej i potrafią zobaczyć lamę smażącą jajecznicę wsród gwiazd. Ja nie mogę narzekać, choć z dziecięcą wyobraźnią żyłoby się ciekawiej. Teraz wyobraźcie sobie jak bardzo świat byłby do przodu, gdyby kaźdy dorosły człowiek ją jeszcze posiadał...


niedziela, 20 lipca 2014

Odcinek 74



Nie jestem pewna dlaczego brat Oluchny miał ochotę na pizzę stojąc na głowie, ale wiem, że (uwaga, cytuję samą siebie) ,,to rodzina, coś zobowiązuje". Gdybyście mogli wybierać, czy trafiłby on do waszego drzewa genealogicznego? Dobrze się zastanówcie. 
Te wielkie twarze, to bawią chyba tylko mnie...


P.S.: Nie róbcie tego w domu. Bo jeszcze Was wydziedziczą, czy coś...